9 MAJ 1945 ROKU - JAN "BRUZDA" TABORTOWSKI

Jan Tabortowski „Bruzda” urodził się 16 października 1906 roku w Nowogródku w rodzinie drobnej szlachty o starych tradycjach patriotycznych. Rodzicami jego byli Jan i Wacława z domu Wojno-Sidorowicz.
Pierwsze zachowane wzmianki o tej rodzinie pochodzą z XVII wieku.

Pradziad „Bruzdy” Nikodem Tabortowski zginął w wieku 70 lat zakatowany przez Kozaków, a jego synowie Walerian i Aleksander brali udział w Powstaniu Listopadowym Walerian późniejszy członek Wielkiej Emigracji we Francji w stopniu rotmistrza i Aleksander dziadek „Bruzdy” w stopniu szeregowca.

NASTĘPNA WOJNA ŚWIATOWA

Jest taka książka, w której opisano zamach na polski rząd.

Dokładniej w akcji w wykonaniu SPECNAZ-u zginęli członkowie polskiego rządu jak i większość wyższych dowódców.
Niedługo potem rozpoczęła się agresja.
Ta książka to nie S.F. ani tania sensacja.
Ma tytuł "Następna wojna światowa” (wyd.1998) i jest autorstwa Caspara Wienbergera (były minister obrony USA) z przedmową Margaret Thatcher i oparta jest na oryginalnych scenariuszach przyszłych konfliktów polityczno – wojskowych. Ot, taki mały żart historii…

LAWA

Kluczem do zrozumienia i interpretacji wielu procesów politycznych zachodzących w ostatnich dwóch latach, jest bez wątpienia osoba Bronisława Komorowskiego. Wydarzenia z udziałem tego polityka – począwszy od afery marszałkowej, poprzez „prawybory” w PO, aż po skutki katastrofy z 10 kwietnia – spinają ten okres niczym logiczna klamra i wyznaczają kierunek, w jakim obecnie zmierza III RP.

KONIEC CZY POCZĄTEK?

Do Warszawy powraca wiosna. Niebo jest rozsłonecznione i czyste, a nasz żałobny nastrój rozprasza się z wolna. Niepokój jednak pozostaje. Nazbyt wiele pytań zawisło w powietrzu. Media przedstawiają niespójne wersje wydarzeń, internet huczy od mniej lub bardziej sensacyjnych plotek, wypowiedzi „specjalistów”, których kwalifikacji nie sposób zweryfikować, racjonalnych argumentów: chaos.

ŚMIERĆ MISJI RATOWNICZEJ

Wstrząsnęła mną w zeszłym tygodniu tragedia Kirgistanu, ukochanej przeze mnie ojczyźnie moich licznych przyjaciół. Przyjaciół, którzy niejednokrotnie udowodniali, że dla kraju są gotowi złożyć ofiarę ze swego życia. Byłem świadkiem tego jak one, -- bo są to przede wszystkim kobiety --, latami, „przy pomocy igły” przygotowały miejsce dla zasadzenia drzewa wolności. Teraz słyszę trzask ich łamiących się kości, nadziei.

Radości są różne, a nieszczęścia są podobne

MIĘDZY GIBRALTAREM A KATYNIEM

Nie ten umiera co właśnie umiera
Lecz ten, co żyjąc w martwej kroczy chwale
Więc ci, co zginęli, poszli w bohatery
Ci, co przeżyli - muszą walczyć dalej

Jacek Kaczmarski, Samosierra

CZEGO BOI SIĘ BRONISŁAW K. Cz.IV

W pierwszej części niniejszego cyklu opisałem sprawę Krzysztofa Borowiaka - dyrektora Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON, zwolnionego przez ministra Komorowskiego w roku 2001, pod fałszywym (jak wykazało postępowanie sądowe) zarzutem „ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych”.

Polityczny patron WSI

ALEKSANDER DUGIN O PUTINIE, ODWOŁUJĄC SIĘ DO NOSTRADAMUSA

„[...] z wielką nadzieją powitałem objęcie władzy przez Władimira Władimirowicza Putina. Stawiam na Putina. Jest to stawka historyczna, geopolityczna i metafizyczna. [...] Nie mogę powiedzieć, czy stanie się on nowym Iwanem Groźnym, czy nie, ale z pewnością jego rządy są krokiem w dobrym kierunku. [...] Chciałbym zwrócić uwagę na pewien fakt. — Putin zaczął pełnić obowiązki premiera 9 sierpnia 1999 roku, w dniu, kiedy wszyscy oczekiwali zaćmienia słońca. Zgodnie z przepowiedniami Nostradamusa, tego dnia powinien objąć rządy wielki i straszny władca.